poniedziałek , Kwiecień 22 2024
Home » MUST HAVE - musisz to mieć » Trwała kredka czy coś takiego istnieje?

Trwała kredka czy coś takiego istnieje?

Kredka do oczu to jeden z najbardziej popularnych kosmetyków, zaraz obok tuszu do rzęs czy szminki. Jeszcze kilka lat temu kredka to była kredka i różniły się one tylko kolorem. Obecnie na rynku jest kilka rodzajów kredek. Są kredki o różnej twardości, rysik kredki może być osadzony w drewnie lub w syntetycznej masie imitującej drewno. Są również kredki automatyczne – takie w których rysik jest wykręcany. Oczywiście kredki można kupić we wszystkich kolorach tęczy.

Od pewnego czasu można bardzo popularne są kredki żelowe. Ich niewątpliwą zaletą jest to, że nie rozmazują się tak szybko i są dużo trwalsze od tych tradycyjnych, ołówkowych. I taką właśnie żelową kredką postanowiłam przetestować. Postawiłam na highliner Marca Jacobsa.

Wybrałam dwa kolory: oczywiście tradycyjną matową, czarną (nr42, blacquer) i stalową, opalizującą (nr58, stone fox). Obie kredki są automatyczne, czyli rysik jest wykręcany. Kredka jest szalenie elegancka, srebrna, bez zbędnych napisów. Ważne informacje, jak np. waga 0,5g zapisane są na pudełeczku, w które kredka jest zapakowana. Nie wszystkie kredki mają funkcję wykręcania i wkręcania rysika. Kredkę Marca Jacobsa możemy zarówno wykręcić, a jeżeli okaże się, że rysik jest za długi, możemy go bez najmniejszych problemów wkręcić z powrotem. Rysik jest bardzo miękki, należy więc uważać, żeby nie wykręcić go zbyt mocno, bo łatwo może się złamać. Kolor jest bardzo intensywny, a przez to, że kredka jest miękka bardzo przyjemnie się nią robi kreskę na powiece czy linii wodnej oka. Po prostu nie drapie, tak jak często dzieje się w przypadku twardych rysików. Narysowana kreska trudno się rozmazuje, nie jest to więc produkt dla miłośniczek rozmazanych kresek. Kredka ta nie nadaje się do rozmazywania jej jako baza pod przydymione oko. Jeżeli jednak oczekujesz kreski, która przez długi czas pozostanie „na swoim” miejscu będziesz zadowolona. Musisz się jednak liczyć z tym, że trzeba poświęcić odrobinę więcej czasu na jej zmycie. Zaletą jest jednak to, że do demakijażu nie trzeba używać specjalnych preparatów, czy specyfików przeznaczonych do zmywania wodoodpornego makijażu. Ja zmyłam kreskę tradycyjnym płynem micelarnym.

Kredka ma jeszcze jedną niewątpliwą zaletę, a co za tym idzie przewagę nad konkurencją. Mianowicie temperówka. Do tej pory mankamentem kredek automatycznych był brak możliwości zatemperowania rysika. Mark Jacobs rozwiązał ten problem, mimo, że kredka ma wykręcany rysik można go zaostrzyć. W górnej części kredki jest plastikowa temperówka. Stanowi ona integralną część kredki, więc nie musimy się martwić, że w momencie gdy jej najbardziej potrzebujemy nie mamy pod ręką temperówki. Ostrzy ona tylko rysik, więc nasza kredka nigdy nie osiągnie długości krótszej niż skuwka. Zawsze będzie długa i ładna. Co jednak może mylić, bo nie będziemy wiedziały kiedy wkład się kończy.

Za kredkę przyjdzie nam zapłacić ok. 95zl.