czwartek , Czerwiec 4 2026
Home » MUST HAVE - musisz to mieć » Nocna maseczka Sephora – Twoja poduszka jej nie polubi

Nocna maseczka Sephora – Twoja poduszka jej nie polubi

Skusiłam się na maseczkę na noc Sephora. Z kilku dostępnych wybrałam tą z perłą, która wg opisu producenta wyrównuje koloryt i przywraca blask.

Zgodnie z zaleceniem na opakowaniu oczyściłam twarz i nałożyłam maseczkę. Opakowanie przypomina mi takie małe sztuczne mleczko do kawy- ale mam nadzieje, że produkt Sephora okaże się lepszy jakościowo niż ten mlekopodobny twór, który przyszedł mi głowy.  W środku znajduje się maź o średniej gęstości. Maska nie ma zapachu- przynajmniej ta moja i po nałożeniu daje uczucie przyjemnego chłodu. Porcja jest spora, bo 8ml co spokojnie wystarczy na twarz i szyję. I tu chyba zalety się kończą.
Z założenia jest to nocna maska, więc powinnam ja zaaplikować i pójść spać. Ja jeszcze godzinę krzątałam się po domu, a mimo to kładąc się do łóżka moją twarz nadal pokrywała lepka maź. Wniosek pierwszy maseczka nie wchłania się tak szybko jak nawet gruba warstwa kremu. Efektem tego jest cała pościel wysmarowana ową mazią. Dziewczynom z dłuższymi włosami, jeżeli nie śpią w kucyku, serdecznie współczuję, bo na bank maseczkę będziecie miały nie tylko na pościeli, ale i na włosach.
Ja maseczce dałam godzinę zanim całą wytarłam w poduszkę, i nie wiem jak można ocenić jej działanie jeżeli idziemy spać tuż po jej nałożeniu- chyba powinna wypowiedzieć się poduszka 😉 Fakt, że nasza cudowna maseczka pokrywa już całą pościel zamiast naszą twarz jest również średnio komfortowy dla osoby dzielącej z nami łóżko. No chyba, że ktoś potrafi spać na wznak i ani drgnie.
Na opakowaniu widnieje informacja, że nadmiar, który się nie wchłonie należy zebrać rano wacikiem – och ja naiwna! czytając to myślałam, że mam ten ewentualny nadmiar zebrać z twarzy, a to chodziło o poduszkę. Pytanie czy maseczka z poszewki szybko się z spierze? Sephora często do torebki z zakupami dorzuca jakieś próbki, dla kupujących nocną maseczkę powinni dorzucać próbkę odplamiacza, albo chociaż proszku do prania.
Produkt Sephora pt. maseczka na noc kompletnie do mnie nie przemówił. Równie dobrze mogłam od razu wetrzeć maskę w poduszkę pomijając własną twarz -efekt byłby identyczny.
Koszt maseczki to 15zł.